STOP nielegalnym wyścigom i brawurze na drogach! W Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej procedujemy ustawę, która ma chronić uczestników ruchu drogowego przed piratami za kierownicą. To odpowiedź na tragedie, którym można było zapobiec.
Co dokładnie przewiduje ustawa?
Nowa definicja nielegalnego wyścigu i driftu
– za nielegalny wyścig uznane będą nie tylko tradycyjne „ściganie się” na drogach publicznych, ale także pokazowe manewry stwarzające zagrożenie – obejmuje to m.in. drifting oraz jazdę motocyklem na jednym kole na drodze publicznej.
Ograniczenie wolności za skrajną prędkość
– za jazdę z rażącym przekroczeniem prędkości (np. 210 km/h na autostradzie czy 180 km/h na ekspresówce) będzie groziła kara ograniczenia wolności.
Przepadek pojazdu
– od 0,5 promila alkoholu we krwi kierowcy możliwy będzie przepadek pojazdu,
– od 1,5 promila przepadek będzie bezwarunkowo obowiązkowy.
Zaostrzenie kar dla kierowców łamiących sądowy zakaz – mandat wzrośnie z 5 do 10 tys. zł. Przepadek pojazdu będzie możliwy nawet przy trzeźwości, jeśli kierowca prowadzi mimo zakazu. Sąd będzie mógł orzec dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Dlaczego to robimy?
Każdego roku na polskich drogach ginie od 1,5 do 2 tysięcy osób.
Każdego roku policjanci zatrzymują około 16 tys. kierowców, którzy wsiadają za kółko pomimo obowiązującego zakazu.
Zdecydowana większość wypadków to efekt zachowania kierowców – głównie z powodu nadmiernej prędkości.
Popisy i brawura kosztują życie – nie tylko kierowców, ale też przypadkowych, niewinnych ludzi. Te przepisy to konkretna reakcja na dramaty, których już nie cofniemy – ale możemy zapobiec kolejnym.

